Komentarze nie tylko giełdowe eksperta DM BOS Grzegorza Zalewskiego
Grzegorz Zalewski
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Nieuchronne

Przez kilka lat wynajmowałem mieszkanie w Warszawie. Co miesiąc spotykałem się z właścicielem, którym był niesłychanie sympatyczny i inteligentny profesor Politechniki Warszawskiej. Zwykle rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Czasami profesor powtarzał te same rzeczy, o których już rozmawialiśmy. Jakieś anegdotki, czy historie. Ale przecież zdarza się to każdemu. Spotykamy się z ludźmi co jakiś czas i w rozmowie opowiadamy te same rzeczy, co kiedyś nie do końca pamiętając, że już o tym mówiliśmy. Po pewnym czasie „obowiązki” profesora przejęła jego żona. Wyjaśniła, że niestety mąż ma początki choroby Alzheimera. Spotykaliśmy się ze sobą jeszcze jakiś czas po tym, gdy przestałem już być najemcą. To w jaki sposób postępuje choroba było przerażające. Ucieczki z domu, brak krytycyzmu, całkowite oderwanie od rzeczywistości. W okresie, gdy jeszcze profesor zajmował się rozliczeniami mógł być fantastyczną ofiarą oszustów.

Podobnie było z moją babcią. U niej z kolei w pewnym momencie pojawiły się objawy klasycznej demencji. Swojego własnego brata myliła z wnukami. Wyobrażam sobie, że spokojnie mógł zadzwonić do niej ktoś i wyciągnąć mnóstwo pieniędzy. Gdy przy kolejnych doniesieniach o różnego rodzaju oszustwach czytam, że ludzie sami są sobie winni, że jak można nie poznać kogoś z rodziny, że jak ktoś jest głupi, to dobrze mu tak i że dają się oszukiwać przede wszystkim cwaniacy, gotuje się we mnie. Tak było przy okazji tekstów, które ostatnio napisał Trystero, przede wszystkim „Nie warto lekceważyć demografii”. Z wiekiem nasze zdolności poznawcze spadają. Nawet jeśli cieszymy się dobrym zdrowiem, nie dotyka nas choroba Alzheimera, czy procesy otępienne nie następują zbyt szybko zaczynamy mieć problem z koncentracją, twórczym myśleniem, logiką. Po prostu.

Mózg jest dotknięty procesami starzenia się, nawet jeżeli mówimy o zdrowej, dobrej starości. Byłoby dziwne, gdyby tak się nie działo, ponieważ, jak każdy inny narząd, mózg jest częścią ciała. Od kilku dziesięcioleci prowadzi się intensywne badania, których celem jest zrozumienie takich zmian, i dziś dysponujemy już dość dokładnym obrazem procesów zachodzących w starzejącym się mózgu, nawet przyjmując, że nie towarzyszą im choroby neurologiczne i otępienie.

[…]

Niektóre z pojawiających się w mózgu zmian mają charakter globalny. Zarówno masa, jak i objętość mózgu maleją o ok. 2% z każdą kolejną dekadą dorosłego życia. Komory (jamy znajdujące się w głębi mózgu, zawierające płyn mózgowo-rdzeniowy) się powiększają. Bruzdy (przestrzenie między przypominającymi orzech włoski zawijasami kory) stają się wyraźniejsze. Wszystkie te zmiany sugerują niewielką atrofię, czyli inaczej zanik tkanki mózgowej, pojawiający się także w przebiegu normalnego starzenia się. Połączenia między neuronami rzedną (proces zaniku rozgałęzień – debranching), podobnie zmniejsza się gęstość synaps (miejsc chemicznego przekazywania sygnałów między komórkami nerwowymi). Przepływ krwi w mózgu słabnie, mniej hojnie zaopatrując go w tlen.

[…]

Do pewnego punktu skutki zmian są łagodne, ale kiedy ich łączna objętość przekroczy pewien próg, funkcjonowanie poznawcze zaczyna się pogarszać.

Elkhonon Goldberg

Chcielibyśmy wierzyć, że nas nie będzie to dotyczyło. To naturalne, ba nawet zgodne z licznymi badaniami psychologicznymi. Klasyczne już badania, w których pytano „czy jesteś lepszym kierowcą od średniej” pokazują, że większość z nas uważa się za lepszych, choć oczywiście jest to niemożliwe. Przedsiębiorcy są przekonani, że za ich sukcesem przede wszystkim stoją własne umiejętności, a nie przypadek. Analitycy przekonani, że ich prognozy są skuteczniejsze niż innych. To wszystko różne strony nadmiernej pewności siebie i braku krytycyzmu. Oczywiście owe poznawcze skłonności są pozytywne. Sprawiają, że jesteśmy skłonni działać, podejmować ryzyko, rozpoczynać nowe aktywności. Ale tylko nieliczna część osób ma świadomość własnych ograniczeń. Podobnie jest w przypadku starzenia się. Wolimy myśleć, że pewne procesy nas ominą, że nie będziemy zrzędzącymi staruszkami, powtarzającymi te same historie podczas rodzinnych spotkań. W końcu jesteśmy inteligentni, cały czas próbujemy się rozwijać, dużo czytamy, aktywnie uprawiamy sporty. To optymistyczna perspektywa, ale dlaczego tak miałoby właśnie być.

Oszuści mają większą wiedzę o mechanizmach psychologicznych niż my. Wykorzystują to bez skrupułów do własnych korzyści. Anna Konnikova spróbowała stworzyć profil osób najbardziej podatnych na oszustwa.

Mówi się, że uczciwego człowieka oszukać nie sposób. Gdy chodzi o intrygi hochsztaplerów, to po prostu nieprawda. Uczciwość nie ma z tym nic wspólnego. Uczciwi ludzie są często najbardziej ufni, a ufność, jak wiemy, może mieć złowrogie konsekwencje w konfrontacji z hochsztaplerem.

[…]

Nie odznacza się ona [ofiara] wcale chciwością, w każdym razie nie bardziej niż inni, ani nieuczciwością – nie bardziej niż my wszyscy, pielęgnujący po cichu nieśmiałe przekonanie o własnej wyjątkowości. Ofiary oszustów są po prostu zwyczajnymi ludźmi.

[…]

Gdy próbujemy uogólniać profil łatwej ofiary, cechy charakteru można sobie darować. Natomiast powtarza się często motyw okoliczności życiowych – dotyczących nie tego, kim jesteś, lecz tego, gdzie się znajdujesz w danym momencie na życiowej drodze. Jeśli czujesz się opuszczony i samotny, jesteś szczególnie łatwym łupem. Tak samo jest, jeśli właśnie straciłeś pracę, rozwodzisz się, miałeś poważny wypadek lub masz za sobą inną diametralną zmianę w życiu, doświadczasz kłopotów finansowych albo martwisz się swoim zadłużeniem. Osoby zadłużone łatwiej ulegają oszustom z dziedziny całkiem innej niż finansowa, na przykład sprzedawcom cudownych środków na odchudzanie.

[…]

Według wyników jednego z badań, ryzykanci sześciokrotnie częściej padali ofiarą oszustwa niż ci, u których tolerancja ryzyka jest niska. W sprzyjających okolicznościach prawie każdy z nas odpowiada tej charakterystyce. Gdy czujemy się przygnębieni, mamy ochotę jakoś wydźwignąć się z dołka. Wówczas propozycje, które normalnie uznalibyśmy za absurdalne, wydają się nam korzystne. Gdy jesteśmy wściekli, mamy ochotę się wyładować. Nagle coś, co wyglądało na szachrajstwo, staje się niesłychanie atrakcyjne. Ofiara oszustwa nie musi być mało inteligentna ani chciwa. Jest po prostu w danym momencie bardziej bezbronna emocjonalnie i właśnie wtedy zjawia się oszust.

Proste? Bardzo. Ludzie generalnie ufają innym. Jeśli ktoś potrafi wzbudzić nasze zaufanie, w trudnych momentach naszego życia, gdy jesteśmy samotni, zagubieni, podczas rozterek może sprawić nam mnóstwo kłopotów, jeśli ma nieuczciwe intencje. Podczas stresu spada krytycyzm, ograniczają się zdolności poznawcze. Możemy przez chwilę poczuć się lepsi, od bezrobotnych, którzy dają się łapać i omamiać super ofertami pracy, za które najpierw należy zapłacić, ale czy jesteśmy w stanie wczuć się w emocje takiej osoby, która od wielu miesięcy nie jest w stanie znaleźć pracy i najmniejszą nawet propozycję traktuje z wielką nadzieją i oczekiwaniami? Czy nigdy nie zdarzyło się nam podejmować absurdalnych decyzji w wyniku bezsilności?

Chciałem tym tekstem zwrócić uwagę na problem ewidentnych oszustw. Ale sprawa ma wiele innych aspektów:

– nieetyczne postępowanie pracowników różnego rodzaju firm, nie tylko inwestycyjnych (farmaceutycznych, spożywczych, usługowych, itp.). Szkolenia sprzedażowe, które uczą tego, jak wykorzystywać ludzkie słabości, żeby po prostu sprzedać produkt.

– jakie działania powinny być podejmowane, żeby chronić (przede wszystkim starsze osoby) przed oszustwami i nieuczciwością.

Nie wiem czy nasze (starzejące się) społeczeństwo jest gotowe na taką dyskusję. Powinny w niej wziąć udział nie tylko media, nadzór, psychologowie i lekarze, ale również przedstawiciele choćby sektora inwestycyjnego. Jeśli stworzono zbiór zasad dotyczących reklam skierowanych do dzieci, które posiadają ograniczony krytycyzm, dlaczego nie zastanowić się nad takimi zapisami dotyczącymi osób starszych. Oczywiście to wszystko jest bardzo płynne, bo sprowadza się głównie do tego, że reklama nie powinna być nierzetelna i stosować nieuczciwych metod, a jak jest w rzeczywistości wszyscy wiemy.

Do poczytania:

Jak umysł rośnie w siłę, gdy mózg się starzeje, Elkhonon Goldberg (http://www.speculatio.pl/umysl-rosnie-sile-mozg-starzeje/)

Myśl jak oszust, żeby nie dać się oszukać, Maria Konnikova, (http://www.speculatio.pl/mysl-jak-oszust/)

Minuty. Reportaże o starości, Iza Klementowska

Pułapki myślenia, David Kahneman

poniedziałek, 08 maja 2017, zalewski.grzegorz

Polecane wpisy

  • Zgrzyt w postrzeganiu świata

    Zmierzmy się z pewnym problemem. Mamy w portfelu akcje spółki, która nie chce rosnąć. Podaje coraz lepsze wyniki, ale mimo to jej kurs spada. Poza wściekłością

  • Pułapka wzrostu

    Wzrost na rynkach kapitałowych to słowo odmieniane przez wszystkie przypadki i łączone w przeróżnych kombinacjach. Wzrost gospodarczy, wzrost wartości dla akcjo

  • Pacta sunt servanda

    Po rozmontowaniu OFE po raz pierwszy, czyli umorzeniu obligacji na indywidualnych kontach emerytów (połowa zgromadzonych środków została przeniesiona do ZUS) Ad