|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Grzegorz Zalewski
|
środa, 30 listopada 2011
Zatory płatnicze to zwrot, który robił karierę jakieś 8-9 lat temu. Przy okazji recesji, o której mało kto chyba pamięta (przynajmniej na podstawie aktualnych informacji w przeróżnych mediach). To wtedy firmy lawinowo nie wywiązywały się ze swoich płatności, bo gdzieś w mechanizmie ktoś komuś nie zapłacił faktury i cały ciąg zależności sypał się jak domek z kart. To wtedy modne było zakładanie w branży budowlanej – spółek, które reprezentowały dewelopera, nie mając żadnego majątku, których celem było rozliczanie się z podwykonawcami. Tylko, że podwykonawcy nie dostawali swoich pieniędzy i padali jak muchy.
wtorek, 15 listopada 2011
Miesiąc temu pozwoliłem sobie zadać pytanie, o to czy jeszcze ktoś przejmuje się wyczynami agencji ratingowych. Te zdają się działać jak pijany we mgle. Przez lata obniżanie ratingów, często było zbyt późne w stosunku do tego co faktycznie działo się w krajach, firmach itp. Teraz próbują wyprzedzić „negatywną” rzeczywistość. No od czasu do czasu zaliczą wpadkę, bo pomyłkowo obniżą rating Francji. Właściwie … Albo nie. Pozwolę sobie zacytować fragment książki Michaela Lewisa „Big Short” [z premedytacją nie będę używał polskiego tytułu ;) ]
„[Moody’s i S&P oceniały wystawiane obligacje dzięki własnym modelom] Oficjalnie mechanizmy działania tych modeli stanowiły tajemnic: Moody’s i S&P twierdziły, że nie sposób ich zmanipulować. Ale wszyscy na Wall Street wiedzieli, że ludzie z nich korzystający są podatni na wyzysk. - Faceci, którym nie udaje się załapać do pracy na Wall Street, idą do Moodys – powiedział wprost pewien były trader Goldman Sachs, a obecnie zarządzający funduszem hedgingowym. Natomiast analityk, który skonstruował obligacje hipoteczne dla Morgan Stanley powiedział: -Najlepsi pracownicy agencji ratingowych zajmują się kredytem firmowym. Za nimi plasują się ludzie od hipotek. A za niemi ludzie od papierów zabezpieczonych na aktywach, którzy zasadniczo są już kompletnymi jełopami.
Odbsadzający działy transakcyjne Wall Street ludzie zarabiający rocznie kwoty siedmiocyfrowe wyłudzali od jełopów zarabiających kwoty pięciocyfrowe najwyższy możliwy rating dla najgorszych możliwych kredytów”
„-Za mało im płaca – powiedział Eisman. – Najbystrzejsi odchodzą na Wall Street i pomagają manipulować firmą dla której pracowali. W zawodzie analityka największy prestiż i pieniadze powinn kojarzyć się z pracą w Moody’s. Powinna w ich profesji stanowić szczyt kariery. A jest wprost przeciwnie! Nikogo nie obchodzi, czy Goldmanowi podobają się papiery Genral Electric. Ale jeśli Moody’s obniży rating waloru GE, robi się wielka afera. Więc czemu facet z Moody’s chce pracować dla Goldman Sachs? To analityk z Goldman Sachs powinien marzyć o przejściu do Moody’s. Tak elitarna powinna być ta praca. […] - Pamietam jak siedziałem tam [na konferencji poświęconej papierom hipotecznym przed załamaniem na rynkach], myśląc: „Jezu, jakie to żałosne”. Kiedy człowiek znajdzie się w obecności potęgi intelektu, z miejsca ma tego świadomość.[…] Gdy usiądzie obok kogoś z agencji ratingowej, wie, że gość musi być z agencji ratingowej. Wnosząc z zachowania tych ludzi, jedyną sprawą naprawdę zajmujacą agencje ratingowe było zdobycie jak największej liczby zleceń na ratingi dokonywane na potrzeb banków inwestycyjnych z Wall Street i zgarnięcie jak największych opłat” PS. Gdyby był chętny to jestem w stanie się założyć, że agencje ratingowe czeka wielki wstrząs w przyszłym roku. Na tyle duży, że dziwię się, że tak mało jest rekomendacji sprzedaży ;) (źródlo: finance.yahoo.com)
piątek, 04 listopada 2011
Dyskusja wokół Alessio Rastaniego na blogach bossa rozgorzała po tym, gdy już dawno media przetrawiły i zapomniały o całym zdarzeniu. Sprowokowało mnie to do tego, by jednak napisać o pewnej atmosferze wokół jego wystąpienia w BBC. Z braku czasu nie zdążyłem zrobić tego od razu, ale skoro okazja się pojawia to spróbuję opisać własne obserwacje i odczucia.
poniedziałek, 24 października 2011
Ruch niezadwolonych jest analizowany coraz szerzej. W związku z tym pozwolę sobie na blogu umieścić dwa wpisy Adama Stańczaka, które pierwotnie ukazały się na platformie bossa.pl, w których autor pozwala sobie na własne spostrzeżenia, a które już wzbudziły żywą dyskusję.
poniedziałek, 03 października 2011
23 grudnia 1865 roku, cztery kraje europejskie- Francja, Belgia, Włochy i Szwajcaria powołały do życia Łacińską Unię Monetarną. W jej wyniku uzgodniono, że waluty wymienionych krajów będą wymienialne na srebro, w proporcji 1 jednostka waluty za 4,5 gram srebra.
W 1868 roku do Unii przystąpiła Hiszpania i Grecja. Grecka drachma zrównała się wartością z frankiem francuskim.
środa, 28 września 2011
środa, 14 września 2011
Jest takie stare powiedzenie giełdowe, że gdy taksówkarz próbuje namawiać cię na inwestycje w akcje, to bądź bardzo czujny. Oczywiście nie chodzi tu wyłącznie o taksówkarzy, ale o ludzi, którzy normalnie rynek i inwestowanie (lub wszelkiego rodzaju spekulację) omijają z daleka. Dlatego z coraz większym zaciekawieniem patrzę na to, co dzieje się wokół norweskiej korony.
wtorek, 16 sierpnia 2011
Typowy obraz człowieka z autyzmem spopularyzowany w społeczeństwie to najczęściej postać grana przez Dustina Hoffmana w filmie Rain Man. Poza tym oczywiście mamy dzieci wpatrzone w wirujące przedmioty, uderzające głową w ściany i generalnie pozbawione kontaktu z otoczeniem. Próba wyobrażenia sobie tego rodzaju osób działających na rynku giełdowym może nie być najłatwiejsza. A jednak, autyzm to coś więcej niż właśnie takie pierwsze skojarzenia.Ten rodzaj zaburzeń neurologicznych może występować w wielu licznych odmianach, stąd bardzo często mówi się o zaburzeniach ze spektrum autyzmu. Część z nich jest na tyle ciężka, że uniemożliwia funkcjonowanie w społeczeństwie, zaś część taką szansę daje. Choć ludziom ze spektrum autyzmu może nie być łatwo, zaś otoczenie też nie musi rozumieć o co chodzi, traktując takie osoby – delikatnie mówiąc – z dystansem.
czwartek, 28 lipca 2011
Chcesz zarobić 8, 10, 12 a nawet 17 procent w skali roku, to proste zostań udziałowcem naszej spółki. Wpłać nam pieniądze (w dowolnej kwocie). W zamian za to otrzymasz jedną akcję o wartości nominalnej 1 grosz.W zależności od tego ile nam wpłacisz po 60 lub 90 dniach, dostaniesz z powrotem swoje pieniądze powiększone o odsetki. Jeśli wpłacisz nam czterdzieści tysięcy będzie to nawet 12 procent.
czwartek, 07 lipca 2011
|