Komentarze giełdowe eksperta DM BOS Grzegorza Zalewskiego
"Cieszy mnie, kiedy widzę masowe podejmowanie idiotycznych decyzji inwestycyjnych na podstawie lektury gazet. Inaczej mówiąc, teraz wierzę, że fakt, iż ludzie czytaja takie informacje, przyczyni się do tego, że nadal będę mógł pracować w bardzo rozrywkowym biznesie, jakim jest sprzedawanie opcji ludziom nieświadomym znaczenia przypadku". Nassim N. Taleb
Kategorie: Wszystkie | Komentarze | O autorze
RSS
środa, 04 listopada 2009
I po III filarach, czyli kolejny skok na kasę
Nasz kochany rząd właśnie wykonuje skok na kasę przyszłych emerytów. W ramach walki z kryzysem (cóż to za szczytne hasło, można się odwołać do patriotyzmu, solidarności itp), postanowił rozmontować system emerytalny zmieniając zasady przekazywania składek.
czwartek, 22 października 2009
Giełda narodowa, czyli kto kogo posiada?
W 1984 roku Olof Stenhammar założył giełdę opcyjną OM AB (Optionsmäklarna) w Szwecji. W 1998 roku OM przejął giełdę papierów wartościowych w Sztokholmie (Stockholmsbörsen) założoną w 1863 roku (była to pierwsza giełda w krajach skandynawskich).
poniedziałek, 12 października 2009
Nobel z ekonomii, czyli nie obstawiaj faworytów
Znamy już nazwiska tegorocznych laureatów nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii.
poniedziałek, 28 września 2009
Bicz ZUS-owski(?) na przedsięborców

Jeremi Mordasewicz udzielił wywiadu Gazecie Wyborczej, w którym grzmi, że tysiące przedsiębiorców wykorzystało istniejącą lukę prawną by nie płacić składek ZUS-owskich w Polsce tylko w na Litwie i w Wielkiej Brytanii. 
Pozwolę sobie najpierw zacytować mały fragment pewnego tekstu:

Reguły wolnego rynku wciąż jednak nie są w pełni akceptowane, zarówno przez społeczeństwo jak i polityków. Bez zrozumienia, iż źródłem rozwoju przedsiębiorstw jest zysk, nie uda się spełnić najszczytniejszych nawet celów społecznych. Kłótnie o pieniądze z budżetu nie zastąpią wzrostu gospodarczego.

Opowiadamy się za stworzeniem nowych miejsc pracy i nowych szans na osobiste powodzenie, a nie za dzieleniem biedy.Nie da się politycznymi deklaracjami zmusić przedsiębiorców, by rozwijali swoje firmy, by płacili wyższe podatki, by tworzyli miejsca pracy, by zwiększali eksport czy inwestowali. Podstawowym kryterium takich działań jest ich opłacalność.


Ów tekst to fragment Manifestu Kapitalistycznego PKPP Lewiatan, którego Jeremi Mordasewicz jest przedstawicielem. Niewykluczone jedna, że cierpi na swego rodzaju rozdwojenie, bo zaskoczeniem było dla mnie, że znajduje się również w Radzie Nadzorczej ZUS (niektórzy Czytelnicy pewnie pamiętają, że walczył również jak lew o pozostawienie prowizji płaconych przez nas od skłądek do OFE na możliwie najwyższym poziomie).
I tak się zastanawiam po której stronie stanąłby pan Mordasewicz, gdyby przedsiębiorcy w Polsce zgodnie zaczęli żądać obniżenia poziomu składek ZUS-woskich (do poziomu litewskiego lub brytyjskiego) - po stronie pracodawców prywatnych, czy może ZUS-u?

Jeremi Mordasewicz domaga się iście wolnych, demokratycznych i kapitalistycznych rozwiązań, dla tych którzy wykorzystują niedoskonałość prawną (ale go nie łamią):
„Gdybyśmy złapali kilka takich firm, wsadzili do więzienia organizatorów takiego procederu, płacenie składek za granicą szybko by się skończyło.”
Panie Jeremi - wsadzać do więzienia, bez osądzenia? Czy Pan przypadkiem nie zapomniał, że zmienił się ustrój?
A tak na marginesie chciałbym zapytać czy ŻADNA z firm należących do PKPP Lewiatan nie wykorzystuje np. jakiegoś raju podatkowego lub różnego rodzaju luk/możliwości w prawie do płacenia niższych podatków, gdyż - jak to opisano w Manifeście Kapitalistycznym „podstawowym kryterium takich działań jest ich opłacalność”.

Czy te firmy również są złodziejami?
***
PS. Składki z prowadzonych działalności płacę w Polsce.

09:21, zalewski.grzegorz
Link Komentarze (5) »
czwartek, 24 września 2009
Z życia rynku kapitałowego
Jeszcze wczoraj rano media informowały o powołaniu Weoniki Marczuk-Pazury na stanowisko prezesa spółki WSEInfoEngine, zajmującej się transmisjami internetowymi.
wtorek, 15 września 2009
Recesja na rynku kreatywnych

Po niezbyt fortunnym haśle reklamowym walczącego o poprawę wizerunku BRE Banku (wraz z detalicznym mBankiem) - “Inaczej nie umiemy”, który aż prowokuje do przeróbek i parodii, kolejny bank rozpoczął kampanie reklamową z równie niefortunnym hasłem. (Pisał o tym Maciek Samcik)

Dziś kilkukrotnie mijałem bilboardy z hasłem “Nieziemski rachunek dla firm” banku BPH.

W ubiegłym roku kilka naszych banków wystawiło “nieziemski rachunek” firmom, którym zachciało się bawić opcjami, i choćby dlatego kreatywny obmyślający to hasło powinien wiedzieć, że zwrot “konto” w zestawieniu ze słowem nieziemski byłoby bardziej neutralne.

14:03, zalewski.grzegorz
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 lipca 2009
Stop Making Sense
Ciężkie wydaje mi się życie fundamentalisty, który koniecznie musi uzasadnić co stoi za ceną spółki na giełdzie.
poniedziałek, 13 lipca 2009
Sprawdź czy nie jesteś idiotą (finansowym)
Przepraszam Czytelników za ostre postawienie sprawy, ale rozbawiły mnie nader testy przygotowane przez Izbę Zarządzajacych Funduszami i Aktywami, które mają ocenić czy każdy z nas - zwykły szarak powinien inwestować w fundusze, a jeśli tak to jakie. Przypominają mi testy z gazet popularnych, z których ma wynikać jacy jesteśmy inteligentni.
środa, 17 czerwca 2009
Jak tu teraz żyć
Plakat z pytającą rodziną - „Jak tu teraz żyć?” - wisiał na billboardach przed kilkoma laty przy okazji poprzedniej recesji. Prawdopodobnie sporo osób pamięta te niezbyt dalekie czasy – zatorów płatniczych, regularnie niepłaconych faktur, pensji, padających firm, ludzi, którzy wysyłali po kilkaset życiorysów w nadziei na uzyskanie pracy i nie otrzymywali nawet zdawkowej odpowiedzi od potencjalnych pracodawców. Pracodawców, którzy nadużywając swojej pozycji nie płacili na czas (a czasem w ogóle) pensji, mówiąc pracownikom „ciesz się, że masz pracę”. Nie wiem czy ktokolwiek robił taką analizę, ale odnoszę wrażenie, że gdyby porównać częstość pojawiania się słów „kryzys” i „recesja” w mediach to w porównaniu z sytuacją przed laty, obecny czas powinien przypominać prawdziwą apokalipsę.
piątek, 05 czerwca 2009
Lotos i eksperci
Minęło blisko pół roku od kuriozalnej wyceny Lotosu przez analityka UniCredit CAIB. Od tamtego czasu Lotos zdążył spaść z około 13,60 PLN do 7,20 PLN (luty 2009) i wzrosnąć do blisko 20 PLN, dzięki czemu okazał się jedną z silniejszych spółek wchodzących w skład indeksu WIG20. Akcje spółki wzrosły 160 %, zaś indeks około 26%.
 
1 , 2 , 3 , 4